sobota, 5 listopada 2011

Omlet na słodko / Sweet omlette



Moja przyjaciółka robi świetne omlety. Kiedy u niej nocuję, często na śniadanie dostaję omlet. Taki prosty i pyszny. Z owocami albo dżemem (domowej roboty z wiśniami!). Idealny na późne śniadanie po przetańczonej albo przegadanej nocy. Jedzony w łóżku. Przeplatany śmiechem, rozmowami o tym, o czym nie zdążyło się pogadać poprzedniego dnia, patrzeniem przez okno na chmury przepływające po niebie, porównywaniem planów na dalszą część tego leniwego dnia i piciem mocnej kawy w malutkich czerwonych filiżankach. 
Zaraziłam się tymi omletami i teraz sama przygotowuję je na śniadanie. Najlepiej w  weekendy. Albo i nie. Dzisiejszy jest z dżemem z czarnego bzu.

Składniki:
·         1 jajko
·         2 łyżki mąki pszennej
·         2 łyżki mleka
·         1 łyżeczka cukru
·         szczypta soli
·         masło do smażenia

Białko oddzielić od żółtka. Białko ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę. Żółtko zmiksować z mąką, mlekiem i cukrem. Do masy dodać pianę z białka i delikatnie wymieszać. Na patelni rozgrzać masło. Wylać masę na patelnię i smażyć pod przykryciem aż się zrumieni z jednej strony, a następnie z drugiej.
Podawać z miodem, dżemem, syropem klonowym, owocami.

Smacznego!


czwartek, 3 listopada 2011

Pieczone kasztany / Roasted chestnuts



Moja przyjaciółka była w Portugalii. W Lizbonie. Przywiozła mnóstwo wspomnień, opowieści przesiąknięte jesiennym słońcem, piękne zdjęcia i kasztany. Jadalne kasztany. Minęło kilka dni zanim się do nich zabrałam, ale udało się.
Lubię słodkawy smak kasztanów. I miąższ o konsystencji ziemniaka. Kojarzy mi się z zimowymi spacerami, kiedy zapach mrozu przecinała woń kasztanów pieczonych w przenośnych ulicznych piecach. Jadło się je stojąc gdzieś pomiędzy świątecznymi straganami, parząc sobie palce przy obieraniu ze skorupek i delektując się ich miękkim wnętrzem.

Kasztany powinny być gładkie, błyszczące, bez ciemnych plam. Kasztany należy umyć w misce z zimną wodą. Te, które wypłyną na wierzch wyrzucić. Pozostałe kasztany osuszyć, ponacinać ostrym nożem na krzyż i ułożyć na blasze. Piec przez około 20 min. w 200°C. Kasztany będą gotowe kiedy nacięte skorupki rozchylą się. Po obraniu powinny być miękkie w środku.
Kasztany można jeść same lub z odrobiną miodu.

Smacznego!



wtorek, 1 listopada 2011

Konfitura z czerwonej cebuli / Red onion jam

prz

Kilka lat temu byłam w Hiszpanii. Tam właśnie dowiedziałam się, że można zrobić konfiturę z cebuli. Od tamtej pory miałam na nią wielką ochotę. No i pewnego dnia pojawił się w mojej lodówce kilogram pięknych czerwonych cebul. Wylałam morze łez przy ich krojeniu, ale efekt końcowy wart był tego poświęcenia. Zawartość obu słoiczków zniknęła w ciągu dwóch dni.

Składniki:
·         1 kg czerwonej cebuli (ok.5-6 sztuk)
·         6  łyżek oliwy z oliwek
·         3 łyżki brązowego cukru
·         4 łyżki octu balsamicznego
·         1 ząbek czosnku
·         100ml białego wina (wytrawnego lub półwytrawnego)
·         200 ml wody
·         sok z ½ cytryny
·         pieprz

Cebule pokroić w cienkie piórka. Na patelni rozgrzać oliwę i dusić cebulę na małym ogniu aż zmięknie. Powinno to zająć około 15-20 min. Następnie dodać cukier, dusić jeszcze kilka minut i dodać wino, wodę oraz bardzo drobno posiekany ząbek czosnku. Dusić na małym ogniu bez przykrycia aż woda i wino wyparują. Może to zająć godzinę lub dwie. Na koniec doprawić cebulę octem balsamicznym, sokiem z cytryny i pieprzem, poddusić jeszcze kilka minut i gotowe. Gorącą konfiturę przełożyć do słoiczków i zawekować. Mi wyszedł jeden średni i jeden malutki słoiczek.
Konfiturę z cebuli najlepiej podawać z serami lub mięsem, ale dobrze sprawdza się też na kanapce. I można ją podawać na zimno lub ciepło.

Smacznego!



Przepis: White Plate