Rano wybiegłam z domu bez
śniadania. Miałam spotkanie w centrum Warszawy i bałam się, że się spóźnię. Jednak
wielkomiejski ruch samochodowy był dla mnie łaskawy i nie tylko zdążyłam na
czas, ale nawet mogłam wybierać w miejscach do zaparkowania. W kawiarni siedziałam
na miękkiej kanapie, przy drewnianym stoliku, przy wielkim oknie wychodzącym na
ulicę, z filiżanką cappuccino w dłoniach i przeglądałam kolejne kartki z
projektem. Za szybą przechodzili ludzie, spiesząc się w różnych kierunkach.
Zaczęło mi burczeć w brzuchu, a moje myśli zaczęły krążyć wokół wymarzonego
śniadania. A dokładniej jajecznicy. Ale nie takiej zwykłej. Jajecznicy z
pieczoną papryką, którą darzę uwielbieniem wciąż i na nowo. To jajecznica,
którą się je w słoneczny niedzielny poranek, w ciepłej, miękkiej pościeli,
podaną na drewnianej tacy z białą
filiżanką wypełnioną parującą kawą i małym wazonikiem z żywym kwiatkiem
(za wazonik mogłaby służyć szklanka).
Nagle tuż za oknem pojawił się kurier z wózkiem pełnym paczek, wysokością
dorównującym wzrostowi jego samego i wyrwał mnie z marzeń o idealnym śniadaniu.
Wróciłam więc do projektu, już letniego cappuccino i małego kruchego
cantuccini, które stanowiło mój pierwszy posiłek tego listopadowego dnia.
Składniki na 2 porcje:
·
2 czerwone papryki
·
mała cebula
·
1 łyżka masła
·
4 jajka
·
sól
·
pieprz
Papryki upiec tak samo jak
w przepisie na Crostini z pieczonąpapryką. Paprykę (z gniazdem nasiennym) włożyć do piekarnika nagrzanego do
180˚C i piec przez ok. 40 min. Najlepiej paprykę położyć na folii aluminiowej,
żeby nie przykleiła się do blaszki. Upieczona papryka powinna być miękka ze
zrumienioną skórką. Gotową paprykę przełożyć do miski, szczelnie przykryć
przezroczystą folią i zostawić na około 20 min. Kiedy papryka już się
„zaparuje” usunąć gniazdo nasienne i zdjąć skórkę, która powinna bardzo łatwo
odchodzić . Papryka jest gotowa.
Masło rozgrzać na
patelni. Cebulę poszatkować i zeszklić na maśle. Upieczoną paprykę pokroić na
małe kawałki i dołożyć na patelnię do cebuli. Jajka wbić do miseczki ,
rozbełtać i doprawić solą i pieprzem. Wlać jajka na patelnię z cebulką i
papryką i smażyć na małym ogniu. Ja najbardziej lubię jajecznicę delikatnie ściętą,
luźną. Podawać od razu.
Nie lubię jajecznicy z pomidorami. Ale z papryką jak najbardziej!
OdpowiedzUsuń