poniedziałek, 31 marca 2014

Rolada - czekoladowa gałąź / Chocolate roll



Scroll down for English

Moja wiosna wpadła z impetem przez uchylone okno w samochodzie. Uderzyła zapachem i powiewem świeżości, który zabłąkał się koło mojej szyi bawiąc się włosami. Nie pozwoliła mi zamknąć okna, chcąc powiedzieć, że zostaje na dłużej. I została. Widziałam ją później w różowych płatkach kwiatów, którymi obsypane było jedno jedyne drzewko rosnące pośród wciąż jeszcze burego otoczenia. Odbijała się w oczach ludzi patrzących w słońce, które malowało różowe smugi na błękitnym niebie i wracała do mnie w ich uśmiechach. Budziła mnie dźwiękami piosenek, które ciągle i w kółko chodzą mi po głowie i sprawiają, że moje ręce i nogi zaczynają żyć własnym życiem. Czułam ją, kiedy śmiałam się z mamą, po tym jak uświadomiłyśmy sobie, że zapomniałyśmy zrobić tort na rodzinną imprezę urodzinową i zgodnie stwierdziłyśmy, że w roladę czekoladową też można wbić świeczkę. Dzień dobry, Wiosno!



Składniki na biszkopt:
·         50 g masła
·         25 g mąki pszennej
·         25 g mąki ziemniaczanej
·         25 g kakao
·         4 jajka
·         2 żółtka
·         125 g cukru pudru
·         2 łyżki porto

Składniki na krem:
·         120 g gorzkiej czekolady
·         150 g masła
·         6 łyżek cukru
·         3 żółtka

Składniki na polewę:
·         120 g gorzkiej czekolady
·         35 g masła
·         55 ml śmietanki kremówki

·         cukier puder do posypania

Biszkopt:
Białka ubić na sztywną pianę. Wszystkie żółtka zmiksować z cukrem na gładką masę. Oba rodzaje mąki oraz kakao przesiać przez sitko i dodać do żółtek. Masło rozpuścić, dodać do masy i wszystko razem zmiksować. Na koniec dodać pianę z białek i wymieszać delikatnie łyżką. Prostokątną formę o wymiarach ok. 30 x 40 cm wyłożyć papierem do pieczenia i natłuścić go masłem. Masę wylać na papier i piec przez ok. 12 min. w piekarniku nagrzanym do 170˚C. Po upieczeniu odstawić biszkopt do wystygnięcia.

Krem:
Czekoladę i masło rozpuścić razem na parze i odstawić do ostygnięcia. Cukier zagotować z 3 łyżkami wody, tak aby powstał syrop. Żółtka miksować stopniowo dodając do nich syrop cukrowy. Kiedy masa będzie gładka i kremowa dodać do niej przestudzoną czekoladę i zmiksować. Jeżeli krem będzie zbyt rzadki należy wstawić go do lodówki na ok. 15 min.

Polewa:
Czekoladę i masło rozpuścić razem na parze i odstawić do ostygnięcia. Ostudzoną czekoladę zmiksować z kremówką na gładką masę.

Ostudzony biszkopt oddzielić od papieru do pieczenia i skropić porto. Całość posmarować kremem i zwinąć wzdłuż dłuższej krawędzi. Gotową roladę posmarować polewą, tak aby utworzyła nierówną powierzchnię i posypać cukrem pudrem.

Smacznego!







In English:

My spring came up vigorously by the open window in the car. I was hit by the smell and breath of fresh air that strayed near my neck playing with hair. She didn’t let me close the window, trying to say that she comes here for good. And she did. I saw her later in the pink petals of flowers on the single tree growing in the middle of still grey surrounding. She reflected in the eyes of people looking at the sun, that painted pink smudges in the blue sky, and she returned to me in their smiles. She woke me up with sounds of songs that are constantly  in my head, making my hands and feet living their own lives. I felt it when I was laughing with my mom, after we realized that we forgot to make a birthday cake for a family party and when we happily decided to put a candle in chocolate roll. Hello, Spring!

Ingredients for the sponge cake :
·          50 g butter
·          25 g wheat flour
·          25 g potato starch
·          25 g cocoa
·          4 eggs
·          2 egg yolks
·          125 g icing sugar
·          2 tablespoons porto

Ingredients for the cream :
·         120 g dark chocolate
·         150 g butter
·         6 tablespoons sugar
·         3 egg yolks

Ingredients for the topping :
·         120 g dark chocolate
·         35 g butter
·         55 ml double cream

·         powdered sugar to sprinkle

Sponge cake:
Beat the whites to stiff peaks. All yolks mix with the sugar until smooth. Both types of flour and cocoa sift through a sieve and add to the egg yolks. Melt butter, add it to the dough and mix everything together. At the end add  egg whites and mix gently with a spoon. Rectangular form of approximately 30 x 40 cm line with baking parchment paper and grease it with butter. Pour the mass out on paper and bake for about 12 minutes in oven preheated to 170˚C. After baking aside the sponge cake to cool.

Cream :
Melt chocolate and butter together over a hot water bath and set aside to cool. Boil sugar with 3 tablespoons of water to have a syrup. Mix yolks adding gradually the sugar syrup . When the mixture is smooth and creamy add the chocolate and mix. If the cream is too rare put it in the fridge for about 15 minutes .

Glaze :
Melt chocolate and butter together over a hot water bath and set aside to cool. The cooled chocolate mix with double cream until smooth.

Cooled sponge cake separate from the baking paper and drizzle with porto. Spread cake with cream and roll along the long edge. Spread the roulade spread with icing in the way to create an uneven surface and sprinkle with powdered sugar.

Enjoy!

Przepis / recipe: Agnieszka Kręglicka

wtorek, 25 lutego 2014

Czekoladki z marcepanem / Marzipan pralines


                                                                                                                               Scroll down for English

Z okazji Walentynek postanowiłam zrobić coś słodkiego. Już jakiś czas temu kupiłam sobie formę do pralinek w kształcie serduszek. Bardzo mi się podobała i długo była na mojej liście rzeczy, które chciałabym mieć (tak, mam taką listę), a jak już weszła w skład wyposażenia mojej kuchni nie miałam okazji jej użyć. Walentynki okazały się idealnym pretekstem. Postanowiłam zrobić różowe czekoladki i udało mi się. Żeby podkręcić jeszcze ich wygląd, nadzienie w postaci marcepanu zrobiłam krwistoczerwone. Kolorystycznie wyszło tak jak chciałam, a smakowo - bardzo słodko. Czekoladki aż się prosiły, żeby zapakować je do małego pudełeczka, przewiązać czerwoną wstążeczką i podarować ukochanej osobie.


Składniki na ok. 15 sztuk:
·         100g białej czekolady
·         50g migdałów
·         45g cukru pudru
·         1 łyżeczka likieru amaretto
·         czerwony barwnik spożywczy (ja użyłam barwnika w proszku)

Czekoladę drobno posiekać i rozpuścić na parze przy delikatnie gotującej się wodzie. Do rozpuszczonej czekolady dodać szczyptę barwnika spożywczego i dokładnie wymieszać. Czekoladę przelać do formy na pralinki, rozprowadzić na ściankach przy pomocy pędzelka albo palca i wstawić do lodówki na około pół godziny.
W tym czasie należy przygotować marcepan w taki sam sposób jak pokazałam tutaj. Migdały zalać wrzątkiem, odstawić na 10 min. i obrać ze skórek. Obrane migdały zmiksować w malakserze jak najdrobniej. Następnie dodać cukier puder i amaretto i ponownie zmiksować. Masę wyjąć i ręcznie uformować walec. Ja chciałam, żeby marcepan był czerwony, więc do gotowego dodałam barwnik i ręcznie wyrobiłam tak, aby miał jednolity kolor.
Kiedy czekolada w formie zastygnie nałożyć do niej marcepan. Następnie rozpuścić na parze drugą część czekolady, zalać nią pralinki z marcepanem i wstawić do lodówki na ok. 1 godzinę. Po tym czasie czekolada stężeje i pralinki będą gotowe.

Smacznego!







In English:

For Valentine's Day I decided to do something sweet. Some time ago I bought a mold for chocolates in the shape of hearts. I really liked it and for long time it was on my list of things that I would like to have (yes, I do have such a list), and as it became a part of my kitchen equipment I had no occasion to use it. Valentine's Day turned out to be the perfect pretext. I decided to do pink chocolates and I made it. To make their appearance more expressive, the marzipan filling I dyed in red. Color came out just like I wanted, and taste - very sweet. These chocolates should be packed into small box, tied up with a red ribbon and given to your loved one.

Ingredients for about 15 pieces:
·         100g white chocolate
·         50g almonds
·         45g icing sugar
·         1 teaspoon amaretto liqueur
·         red food coloring (I've used powder)

Chocolate chop finely and divide into two parts of 50 g. First part of chocolate melt on steam above gently boiling water. When the chocolate is melted add a pinch of food coloring and mix thoroughly. Pour the chocolate into the praline mold, spread it on the walls with a brush or with your finger and put the mold in the fridge for about half an hour.
During this time, prepare marzipan in the same way as I showed here. Almonds pour with boiling water, let them stand for 10 minutes and peel off the skins. Peeled almonds blend finely in the food processor. Then add powdered sugar and amaretto and mix again. Take out the mass and manually form the roll. I wanted marzipan to be red, so at this point I added food coloring and manually kneaded it until the color was uniform.
When chocolate hardens fill the molds with red marzipan. Melt the second part of chocolate in the same way as first. Pour melted chocolate on pralines with marzipan and refrigerate for about 1 hour. After this time chocolate should be solidified and pralines are ready.

Enjoy!

wtorek, 14 stycznia 2014

Bażant pieczony z cebulą / Roasted pheasant with onion


Scroll down for English

- Chcesz bażanta?
- Słucham?
- Czy chcesz bażanta?
- No jasne, że chcę! Ale to taki z piórami?
- Nie, ten już nie ma piór.
- A to dobrze, mamo. To zdecydowanie chcę. Coś wymyślę i jakoś go przygotuję. Super!

Okazało się, że mój stryjek ma bażanta, już oprawionego i zamrożonego i chce się go pozbyć. Więc ja, otwarta na eksperymenty kulinarne okazałam się idealną osobą do przygarnięcia ptaka. I tak oto w mojej zamrażarce znalazł się dziki ptak. Wcale nie był taki duży jak by się wydawało, patrząc na bażanty, które przechadzają się w pobliżu mojego domu. Zaczęłam szukać przepisu, ale ostatecznie i tak przyrządziłam bażanta po swojemu. Podałam go jako przystawkę na obiedzie dla 16 osób, więc każdy mógł jedynie skubnąć po kawałeczku ptaka. Ale najważniejsze, że praktycznie wszystkim smakował, a niektórym nawet bardzo.


Składniki:
·         1 bażant
·         150 ml białego wytrawnego wina
·         12 małych cebulek
·         50 g masła
·         4 ząbki czosnku
·         4 ziarna czarnego pieprzu
·         8 jagody jałowca
·         1,5 łyżeczki soli
·         garść natki pietruszki
·         150 g słoniny lub tłustego boczku

W moździerzu utrzeć czosnek z solą, pieprzem i jałowcem. Dodać pietruszkę i połowę masła i wymieszać, tak żeby wszystkie składniki się połączyły. Masą natrzeć bażanta od środka, a następnie z zewnątrz, następnie obłożyć bażanta słoniną, ponieważ ma dość chude mięso i umieścić w formie do pieczenia. Do formy dołożyć cebulki pokrojone na połówki lub ćwiartki, dodać pozostałe masło oraz wino. Bażanta piec w 180°C przez około 1,5 godziny, następnie zdjąć z wierzchu słoninę, dołożyć ją do cebulek i piec jeszcze przez 10 min., żeby skórka się zrumieniła.

Smacznego!






In English:

- Want a pheasant?
- What do I want?
- A pheasant.
- Sure I want! But is it the one with feathers?
- No, this one doesn’t have feathers anymore.
- That’s good, Mom. I definitely want it. I'll prepare it somehow. That’s so cool!

It turned out that my uncle has a pheasant, already bound and frozen and wants to get rid of it. So me, opened to the culinary experiments, turned out to be the perfect person to take the bird. In that way in my freezer landed a wild bird. It was not as big as one might think, looking at pheasants that wander near my house. I started to look for a recipe, but at the end I prepared pheasant my way. I served it as an appetizer at a dinner for 16 people, so everyone could only nibble a bit of a bird. But the most important thing was that everybody liked it, and some of the guests said it was delicious.

Ingredients:
·         1 pheasant
·         150 ml dry white wine
·         12 small onions
·         50 g of butter
·         4 cloves of garlic
·         4 grains of black pepper
·         8 juniper berries
·         1,5 tsp salt
·         a handful of fresh parsley
·         150 g of lard or bacon fat

In a mortar mash garlic with salt, pepper and juniper. Add parsley and half of butter and mix so that all components get fused. Rub pheasant with the mass from the inside and outside, then wrap a pheasant with lard, because it has lean meat and place in a baking form. Add the onions cut into halves or quarters, add the remaining butter and wine. Roast pheasant in the oven at 180°C for about 1,5 hours, then remove lard from the top, add it to onions and roast all for 10 more minutes, so that the bird gets brown.

Enjoy!