piątek, 19 lipca 2013

Krem cytrynowy / Lemon curd


Ostatnio oglądałam film z cytrynami. Najpierw spektakularnie wysypały się z siatki głównej bohaterce, potem pojawiły się na wielkim obrazie w biurze kolejnej postaci, a na koniec mieniły się swoim żółtym kolorem na tle zielonych liści w sadzie z drzewkami cytrynowymi. Uznałam to za znak i nabrałam ogromnej ochoty, żeby zrobić lemon curd czyli krem cytrynowy. Film był świetnym czynnikiem mobilizującym, jednak w lodówce znalazłam tylko małą połówkę jednej cytryny. Ponieważ godzina była już późna postanowiłam zaopatrzyć się w owoce następnego dnia. I tak, kiedy dzień później wracałam do domu, na fotelu pasażera leżała siatka z cytrynami, które turlały się w jedną i drugą stronę, jeszcze nieświadome, jaki los miał je spotkać.


Składniki:
·         ½ - ¾ szkl. soku z cytryny (z 3-4 cytryn)
·         ¾ szkl. cukru
·         3 jajka
·         5 łyżek masła

Sok  z cytryny wlewamy do małego garnka, dodajemy cukier i mieszamy trzepaczką żeby cukier się rozpuścił (nie musi całkowicie się rozpuszczać). Dodajemy jajka i masło pokrojone na małe kawałeczki i podgrzewamy na małym ogniu cały czas intensywnie mieszając. Wszystkie składniki powinny się połączyć, a krem powinien zgęstnieć. Powinno to zająć 5 – 10 min. Kiedy masa zacznie bulgotać, zdejmujemy ją z ognia i przelewamy przez sitko. Krem należy przechowywać w lodówce. Z podanej porcji wyszło mi około 450ml kremu. Lemon curd można jeść sam, z owocami lub jako nadzienie tarty cytrynowej.

Smacznego!






Przepis: White Plate

piątek, 28 czerwca 2013

Mleko migdałowe / Almond milk


Czasem, a nawet dość często, mam ochotę zrobić coś, czego nigdy wcześniej nie robiłam, a gotowego produktu w sklepie i tak bym nie kupiła. Tym razem było to mleko migdałowe. Do sojowego nigdy nie byłam przekonana, a kozie mi po prostu nie smakuje. Mleko migdałowe robi się szybko i bardzo łatwo. W smaku jest delikatne i dla mnie plasuje się na drugim miejscu po mleku krowim. Jeżeli lubicie nowe doznania smakowe, koniecznie spróbujcie zrobić je w domu.



Składniki na 1 litr:
·         1 l wody
·         100 g migdałów
·         100 g miodu

Migdały namoczyć w gorącej wodzie przez 10-15 min. i obrać ze skórki. Obrane migdały wrzucić do miksera, zalać wodą, dodać miód i wszystko razem zmiksować. Przelać całość do butelki i odstawić do lodówki na całą noc. Po tym czasie odcedzić mleko przy użyciu gazy i przelać do butelki. Mleko migdałowe należy przechowywać w lodówce.

Smacznego!






Przepis: „Smakowite prezenty” Sigrid Verbert

czwartek, 27 czerwca 2013

Mini bezy pavlovej z granatem / Mini pavlova meringues with pomegranate



Od kiedy zrobiło się ciepło często jeździmy do dziadków, którzy urzędują w domku na działce. Dzień mamy, dzień taty, imieniny, urodziny, rocznice ślubu – u nas sezon na świętowanie traktujemy poważnie i prawie co tydzień całą rodziną spotykamy się na działce. Siadamy w cieniu jabłoni, która ma już bardzo dużo jeszcze malutkich zielonych jabłuszek, rozmawiamy, śmiejemy się, grillujemy, robimy zdjęcia i rozkoszujemy się gorącym latem. Oczywiście każdy ma jakiś przydział obowiązków. Ciocia przygotowuje ciasto do kawy – ostatnio był to bardzo smaczny tort z truskawkami i kremem budyniowym, babcia przygotowuję zupę – zazwyczaj rosół, który jest tak pyszny, że wszyscy jedzą go z chęcią nawet w gorące dni, a ja z mamą i siostrą przygotowuję deser. Mężczyźni rozkładają pod jabłonką  stoły i krzesła, dziadek rozpala grilla, tata albo wujek mianuje się grillmenem, a kobietki obierają, kroją i szatkują warzywa na sałatki. A po jedzeniu jest jeszcze obowiązkowy spacer z psem. Oczywiście pod warunkiem, że pójdzie przynajmniej połowa z nas, bo jak pies nie ma wystarczająco licznego towarzystwa, to woli zostać w ogrodzie z większością rodziny. I tak nam mijają nam ciepłe i słoneczne niedziele na działce.
Jakiś czas temu na działkowy deser przygotowałam mini bezy pavlovej z granatem. Słodki, ale lekki deser w kilka minut zniknął z talerzyków. Z tego przepisu zawsze wychodzi i można go podawać również w formie jednego dużego ciasta, tak jak zrobiłam tutaj.


Składniki na bezy (12 szt.):
·         6 białek
·         340g cukru
·         3 łyżeczki mąki ziemniaczanej
·         1,5 łyżeczki octu winnego

Składniki na nadzienie:
·         400ml śmietany kremówki 30%
·         pestki z 1 owocu granatu

Piekarnik nagrzać do 175°C. Białka ubić w misce na sztywno. Do białek dodawać stopniowo cukier - po łyżce, za każdym razem ubijając dokładnie. Możemy robić to długo, bo białkom nie zaszkodzi długie ubijanie. Kiedy m]białka z  cukrem będą już dobrze ubite, dodać mąkę ziemniaczaną i ocet i ponownie ubić. Masa powinna być gładka i błyszcząca. Zamiast octu można dodać sok z cytryny. Dodanie kwasu do bezy sprawi, że będzie ona krucha z wierzchu i ciągnąca w środku. Natomiast dodanie mąki ziemniaczanej ustabilizuje pianę z białek.
Blachę wyłożyć papierem do pieczenia. Z masy formować bezy o średnicy ok. 10cm z zagłębienie po środku.
Bezy wstawić do nagrzanego piekarnika i od razu zmniejszyć temperaturę do 100°C. Piec około 1 godziny. Upieczone beza powinny być kruche z zewnątrz i ciągnące w środku.

Śmietanę ubić. Nie ma potrzeby dodawać do niej cukru, ponieważ bezy są wystarczająco słodkie. Na upieczoną i wystudzone bezy wyłożyć bitą śmietanę i udekorować pestkami granatu. Podawać od razu, ponieważ bezy szybko rozmiękają od wilgotnej bitej śmietany.

Smacznego!