wtorek, 5 sierpnia 2014

Chłodnik tarator



Scroll down for English

Żar leje się z nieba. Powietrze mąci lekki wiatr. Lekki, ale gorący wiatr. Mój pies kładzie się na płytkach, szukając najchłodniejszego miejsca w domu. Kolejne butelki wody znikają z lodówki, dając chociaż chwilowe orzeźwienie. Lato. Prawdziwe gorące lato.
Nie chce się nic robić. Ani pracować, ani chodzić, ani jeść. Nie chce się, ale trzeba. A na takie upalne dni najlepsze są chłodniki. Ten jest bułgarski i w mojej rodzinie jemy go od lat. Ktoś woli więcej czosnku, ktoś więcej orzechów, a jeszcze ktoś zupełnie bez orzechów. Na szczęście ten przepis można łatwo dostosować do własnych smaków.


Składniki (na 8 porcji):
·         800ml jogurtu naturalnego
·         1 l bardzo zimnej wody
·         1 długi ogórek
·         3 ząbki czosnku
·         sól
·         pieprz
·         2 łyżki oleju
·         75 g orzechów włoskich
·         pęczek koperku

Do garnka wlać jogurt i zimną wodę. Ogórka umyć, obrać, zetrzeć na tarce o dużych oczkach i wrzucić do jogurtu. Czosnek drobno posiekać i utrzeć w moździerzu z solą, pieprzem i olejem, dodać do jogurtu. Orzechy włoskie grubo pokroić. Koperek umyć i drobno posiekać. Wszystkie składniki wymieszać z jogurtem. Zupę należy schłodzić przed podaniem przez kilka godzin w lodówce.

Smacznego!






In English:

The heat is pouring from the sky. The air agitates light wind. Light, but really hot wind. My dog ​​lays down on the tiles, after  looking for the coolest place in the house. Bottles of water disappear from the fridge one by one, giving even momentary refreshment. Summer. Real hot summer.
It doesn’t feel like doing anything. Neither working, nor walking nor eating. It doesn’t feel like, but you have to. And on such hot days, the best to eat are cold soups. This one  is bulgarian and my family eat it for years. Someone prefers more garlic, someone more nuts, and even someone completely without nuts. Fortunately, this recipe can easily be adapted to your own tastes.

Ingredients (for 8 portions):
      800ml natural yoghurt
      1 liter of very cold water
      1 long cucumber
      3 cloves of garlic
      salt
      pepper
      2 tablespoons oil
      75 g of walnuts
      a bunch of fresh dill

Pour yogurt and cold water into a pot. Wash cucumber, peel it, grate it on a large mesh and toss into yogurt. Finely chop the garlic and mash in a mortar with salt, pepper and oil, add to yogurt. Walnuts coarsely chop. Dill wash and finely chop. Mix all ingredients with yogurt. The soup should be chilled before serving for several hours in the fridge.

Enjoy!

sobota, 12 lipca 2014

Beza Pavlova z kawą / Pavlova with coffee


Scroll down for English

W mojej rodzinie zawsze obchodziło się wszelkie uroczystości, imieniny, urodziny, rocznice. Kiedy zbliża się takie święto i tym razem to my będziemy gościć najbliższych, moja mam siada, wyjmuje długopis i malutką karteczkę. Ja bym wyjęła kartkę A4, ale moja mam lubuje się w malutkich karteczkach. I wtedy pada to pytanie: „To co robimy na niedzielę?”. I zaczyna się. Mama podaje swoje propozycje na zupę, drugie danie i deser. Po czym ja z moją siostrą wywracamy menu mamy do góry nogami, zmieniamy, wymyślamy, rozdzielamy między siebie, co która zrobi i kiedy. A potem zgodnie z wymyślonym menu powstaje lista zakupów na małej karteczce.
Pavlova z kawą była moją propozycją deseru na niedzielny obiad i bez najmniejszych protestów została przez wszystkich zaakceptowana. A potem zniknęła w całości w ciągu 10 minut.


Składniki na bezę:
·         6 białek
·         340g cukru
·         3 łyżeczki mąki ziemniaczanej
·         1,5 łyżeczki octu winnego

Składniki na nadzienie:
·         150ml śmietany kremówki 30%
·         150g serka mascarpone
·         2 łyżki drobno zmielonej kawy

Piekarnik nagrzać do 175°C. Białka ubić w misce na sztywno. Do białek dodawać stopniowo cukier - po łyżce, za każdym razem ubijając dokładnie. Możemy robić to długo, bo białkom nie zaszkodzi długie ubijanie. Kiedy białka z  cukrem będą już dobrze ubite, dodać mąkę ziemniaczaną i ocet i ponownie ubić. Masa powinna być gładka i błyszcząca. Zamiast octu można dodać sok z cytryny. Dodanie kwasu do bezy sprawi, że będzie ona krucha z wierzchu i ciągnąca w środku. Natomiast dodanie mąki ziemniaczanej ustabilizuje pianę z białek.
Na papierze do pieczenia narysować koło o średnicy 25-30cm i położyć papier rysunkiem do dołu na blasze do pieczenia. Wyłożyć masę na papier i uformować bezę, tak aby w środku było zagłębienie, a boki były podniesione. Ja do formowania bezy użyłam łyżki.
Bezę wstawić do nagrzanego piekarnika i od razu zmniejszyć temperaturę do 100°C. Piec około 1,5 godziny. Upieczona beza powinna być krucha z zewnątrz i ciągnąca w środku.

Śmietanę ubić z serkiem mascarpone. Nie ma potrzeby dodawać do niej cukru, ponieważ beza jest wystarczająco słodka. Na upieczoną i wystudzoną bezę wyłożyć krem i posypać kawą, najlepiej używając sitka. Podawać od razu.

Smacznego!







In English:

In my family we always celebrate all occasions like birthdays, namedays or anniversaries. When there’s an occasion approaching and it’s our turn to be the host, my mom sits down and takes a pen and a tiny piece of paper. I would take a sheet of A4, but my mom delights in tiny pieces of paper. And then the question comes up: "What do we prepare for Sunday?”. And it begins. Mom gives us her suggestions for soup, main course and dessert. Then together with my sister, we turn the menu upside down, we change, invent, and divide among ourselves, who will do what and when. And then according to the chosen menu, there is a shopping list written down on a small piece of paper. Ofcourse.
Pavlova with coffee was my proposal dessert for Sunday dinner and without any protest has been accepted by all. And then it disappeared completely in 10 minutes.

Ingredients for the meringue:
      6 egg whites
      340g sugar
      3 teaspoons cornstarch
      1,5 teaspoons vinegar

Ingredients for the filling:
      150ml double cream 30%
      150g mascarpone cheese
      2 tablespoons finely (!) ground coffee

Preheat oven to 175°C. Beat the whites in a bowl to stiff. Gradually add sugar - a spoonful, each time whisking thoroughly. We can do it for long, because it will not collapse. When egg whites and sugar are well beaten, add the cornflour and vinegar and whisk again. The mixture should be smooth and shiny. Instead of vinegar, you can add lemon juice. Adding an acid to meringues, makes them crispy outside an d sticky inside. The addition of potato flour stabilizes egg whites.
On baking paper draw a circle of a diameter of 25-30cm and place it on the baking form upside down. Put the mass on the paper and form a meringue, so that the inside is hollow, and the sides are raised. I've used a spoon to form the meringue.
Place the meringue in the preheated oven and immediately reduce temperature to 100°C. Bake for 1,5 hour. Baked meringue should be crisp on the outside and sticky inside.

Beat the cream with mascarpone cheese. There is no need to add sugar to it, because the meringue is sweet enough. Put cream on the meringue and sprinkle with finely ground coffee, preferably using a sieve. Serve immediately.

Enjoy!

czwartek, 10 lipca 2014

Sałatka ziemniaczana / Potato salad


Scroll down for English

Uwielbiam czytać książki kucharskie. Szczególnie, takie, które mają coś do opowiedzenia poza samymi przepisami. I powieści, które mają wplecione przepisy kulinarne. Na półce przy moim łóżku zawsze zalega sterta książek. Tych  do przeczytania i tych, które właśnie czytam. A potrafię czytać kilka książek na raz. W zależności od humoru i nastroju czytam fragment tej albo tamtej książki. Mam jedną zakładkę, którą kilka lat temu dostałam od moich włoskich przyjaciół - Luki i Valentiny. Jest na niej piękna dedykacja. I niby to tylko kawałek papieru, a jednak ma dla mnie dużą wartość. Resztę zakładek stanowią bilety do nowojorskiego metra, trójwymiarowe nalepki znalezione kiedyś w paczce płatków śniadaniowych i co ładniejsze etykiety dołączane do nowo zakupionych ubrań. Zaginam też narożniki w książkach. Może nie powinnam, ale robię to tylko w moich własnych książkach i tylko wtedy, kiedy zapadnie mi w głowie jakieś zdanie lub cały fragment tekstu. Albo kiedy znajdę tam przepis, który koniecznie muszę zrobić. Kiedy później otwieram książki z zagiętymi narożnikami, od razu wiem gdzie czego szukać. A zdarza mi się wracać do ulubionych fragmentów lub czytać po raz kolejny tę samą książkę.
A dzisiaj sałatka ziemniaczana. Chociaż przepis pochodzi od mojej cioci, a nie z książki kucharskiej. To jedna z moich ulubionych sałatek na imprezy, jest bez majonezu i robi się ją dość szybko i bardzo łatwo.


Składniki:
·         1 kg ziemniaków
·         1 duża czerwona cebula
·         1 łyżeczka soli
·         4 łyżki oleju
·         3-4 łyżki octu winnego
·         pęczek szczypiorku

Ziemniaki obrać i ugotować w osolonej wodzie. Kiedy ziemniaki będą jeszcze twardawe zdjąć z ognia i odsączyć. Cebulę pokroić w piórka i wrzucić do miski. Dodać sól i ręką ugnieść tak, żeby cebula zmiękła i puściła sok. Kiedy ziemniaki trochę ostygną, pokroić w plasterki i dodać do cebuli. Olej rozgrzać na patelni. Gorącym olejem zalać ziemniaki (powinny skwierczeć). Dodać ocet i drobno pokrojony szczypiorek. Wszystko dokładnie wymieszać. Przed podaniem dobrze jest schłodzić sałatkę w lodówce.

Smacznego!





In English:

I love to read cookbooks. Especially those that have stories to say beyond the recipes. On the shelf next to my bed there is always a pile of books. These to read and these that I already read. And I can read several books at once. Depending on the mood I read part of this or that book. I have one bookmark, which a few years ago I got from my Italian friends - Luca and Valentina. It's got a beautiful dedication. It’s just a piece of paper, but of a great value to me. The rest of my bookmarks are tickets from New York subway, three-dimensional stickers found in a package of cereal and what nicer labels attached to the newly purchased clothes. I bend corners in books. Maybe I shouldn’t do this, but I do it only in my own books, and only when I want to keep in my mind a sentence or a whole piece of text. Or when I'll find a recipe that I absolutely have to do. Later, when I open the book with bend corners, I immediately know where to look. And I happen to go back to my favorite fragments or read once again the same book.

And today potato salad. Although the recipe comes from my aunt, not a cookbook. This is one of my favourites salads for parties. It is without mayonnaise and you can prepare it very easily.

Ingredients:
·         1 kg of potatoes
·         1 large red onion
·         1 teaspoon salt
·         4 tablespoons oil
·         3-4 tablespoons of vinegar
·         bunch of chives

Peel the potatoes and boil in salted water. When the potatoes are still a bit hard remove from heat and drain. Slice the onion and put into a bowl. Add salt and knead by hand so that the onion softenes. When the potatoes are cool, cut them into slices and add to the onion. Heat the oil in a frying pan. Pour hot oil on potatoes (they should sizzle). Add vinegar and finely choped chives. Mix thoroughly. Before serving it is good to cool salad in the refrigerator.

Enjoy!


Embed crakufauq00jgys8yhipyd36wlrawazz