czwartek, 9 sierpnia 2012

Czekoladki z masłem orzechowym / Peanut butter pralines


Jadę samochodem. Muzyka głośno gra. Okna są otwarte. Ciepło. Wiatr wpada z impetem i uderza w czoło. Igra z włosami, otula delikatnie szyję . Muska gołe łopatki przyprawiając o dreszcze. I już jestem myślami daleko. Bardzo daleko.
Wróciłam z urlopu, ale wciąż myślę, oglądam zdjęcia, wspominam. Wspominam jak z moją siostrą Nacią i przyjacielem Brandonem  jeździliśmy samochodem po Kanadzie. Z otwartymi oknami i wiatrem we włosach. „To jest tylko 1 centymetr na mapie! Niemożliwe, że to 5 godzin jazdy autostradą!” W Kanadzie wszystko jest możliwe. Mijaliśmy gospodarstwa mennonitów (wiele z nich nie ma elektryczności), wśród skrzynek na listy stojących tuż przy drodze poszukiwaliśmy tej najdziwniejszej  ( skrzynka– krokodyl?!?!?), podziwialiśmy kolejne jeziora wyłaniające się po jednej i po drugiej stronie drogi, zatrzymywaliśmy się na kawę mrożoną w najpopularniejszej kanadyjskiej sieci kawiarni, pogryzaliśmy cukierki z masłem orzechowym i emenemsy z migdałami zamiast orzeszków ziemnych i słuchaliśmy wciąż i znowu tej samej piosenki, która leciała chyba na każdej stacji radiowej.

Iza, koleżanka Naci prosiła, żebyśmy przywiozły jej cukierki z masłem orzechowym. Koniecznie te w mlecznej czekoladzie. U nas takich nie ma. No chyba, że postanowi się zrobić je samemu. Tak jak ja to zrobiłam, kiedy zobaczyłam w lodówce słoik z resztką masła orzechowego. Czekoladki wyszły śliczne, ale nawet dla mnie trochę za gorzkie. Masło orzechowe jednak bardziej pasuje do czekolady mlecznej.


Składniki:
·         200g czekolady (gorzka lub mleczna wedle upodobań)
·         50g masła orzechowego
·         1 łyżka cukru pudru
·         1 łyżka masła

·         30 aluminiowych papilotek do czekoladek  (lub forma do czekoladek)


Masło rozpuścić i wymieszać z masłem orzechowym i cukrem pudrem. Połowę czekolady rozpuścić na parze. Do przygotowanych papilotek nakładać po ok. 1/3 łyżeczki czekolady, tak aby cienką warstwą pokryła dno i ścianki papilotek. Metodą prób i błędów już wiem, że do tego celu najlepiej użyć palca. Gotowe papilotki z czekoladą odstawić na ok. ½ godziny, żeby czekolada stężała. Następnie do każdej czekoladki nałożyć ½ łyżeczki masła orzechowego. Rozpuścić na parze pozostałą czekoladę i uzupełnić czekoladki, zakrywając masło orzechowe. Odstawić do stężenia. Czekoladki najszybciej tężeją w lodówce, ale dobrze jest wyjąć je ok. ½ godziny przed podaniem.

Ja do moich czekoladek użyłam czekolady gorzkiej, ale następnym razem na pewno użyję mlecznej albo pół na pół mlecznej i gorzkiej.

Smacznego!




11 komentarzy:

  1. grzech oglądać takie pyszności przed spaniem! :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach, jadłam raz Reese's i do dzisiaj za nimi tęsknię:( Że też nie wpadłam na pomysł zrobienia ich sobie w domu!

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham Reese's! póki co mam jeszcze zapas ze Stanów, ale jak się skończą(a to będzie szybko ;) będę musiała rozpoczac domową produkcje :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Czekoladki muszą smakować wysmienicie!
    dziekuję za odwiedziny, pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ojejć, ależ pysznie wyglądają!! :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Ile można, i jak, przechowywać czekoladki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekoladek nie trzeba trzymać w lodówce, wystarcy suche miejsce. I można je przechowywać nawet kilka miesięcy.

      Usuń